Informacja rządu na temat polskiej oświaty (druk nr 956).
6 kadencja, 22 posiedzenie, 1 dzień (17-09-2008)
3 punkt porządku dziennego: Informacja rządu na temat polskiej oświaty (druk nr 956).
Poseł Tomasz Kamiński:
Panie Marszałku! Pani Minister! Wysoka Izbo! Pani minister, polska edukacja jest już w lepszym stanie niż rok temu. W lepszym, bo nie ma Giertycha. To jest sukces. (Oklaski) Pani minister, odnośnie do reformy edukacji dużo pani mówiła o konsultacjach, o tych 16 konferencjach. Pozwoliłem sobie uczestniczyć w takiej konferencji w Rzeszowie na Podkarpaciu. Było fajnie, tylko zabrakło na tej konferencji nauczycieli. Byli dyrektorzy, starostowie, samorządowcy, ale nie było nauczycieli. A przecież nauczyciel oprócz ucznia jest chyba w szkole najważniejszy.
Moje pytanie jednak odnosi się do obowiązkowego objęcia nauczaniem sześciolatków. Dotyczy tej kwoty, o której pani mówiła. Cel jest szczytny i powinniśmy go poprzeć. Pani mówiła o 150 mln zł. Mam konkretne pytanie: Co było podstawą tych wyliczeń? Dlaczego chodzi właśnie o taką kwotę, a nie inną? Niestety obawiam się, że ten obowiązek i ciężar dostosowania sal gimnastycznych, szatni, łazienek spadnie na samorządy. Dziękuję. (Oklaski)
3 punkt porządku dziennego: Informacja rządu na temat polskiej oświaty (druk nr 956).
Poseł Tomasz Kamiński:
Panie Marszałku! Pani Minister! Wysoka Izbo! Pani minister, polska edukacja jest już w lepszym stanie niż rok temu. W lepszym, bo nie ma Giertycha. To jest sukces. (Oklaski) Pani minister, odnośnie do reformy edukacji dużo pani mówiła o konsultacjach, o tych 16 konferencjach. Pozwoliłem sobie uczestniczyć w takiej konferencji w Rzeszowie na Podkarpaciu. Było fajnie, tylko zabrakło na tej konferencji nauczycieli. Byli dyrektorzy, starostowie, samorządowcy, ale nie było nauczycieli. A przecież nauczyciel oprócz ucznia jest chyba w szkole najważniejszy.
Moje pytanie jednak odnosi się do obowiązkowego objęcia nauczaniem sześciolatków. Dotyczy tej kwoty, o której pani mówiła. Cel jest szczytny i powinniśmy go poprzeć. Pani mówiła o 150 mln zł. Mam konkretne pytanie: Co było podstawą tych wyliczeń? Dlaczego chodzi właśnie o taką kwotę, a nie inną? Niestety obawiam się, że ten obowiązek i ciężar dostosowania sal gimnastycznych, szatni, łazienek spadnie na samorządy. Dziękuję. (Oklaski)