ajax loader...
 
«  Maj 2012  »
 
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

Czy opowiadasz się za decyzją rządu ws. podniesienia wieku emerytalnego?

  • Tak
  • Nie
  • Nie mam zdania.

Sprawozdanie Komisji Kultury i Środków Przekazu o pilnym rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o radiofonii i telewizji oraz niektórych innych ustaw (druki nr 3812 i 3885).

6 kadencja, 86 posiedzenie, 1 dzień (02-03-2011)

1 punkt porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Kultury i Środków Przekazu o pilnym rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o radiofonii i telewizji oraz niektórych innych ustaw (druki nr 3812 i 3885).

Poseł Tomasz Kamiński:

Szanowny Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Panie Ministrze! Dyskutujemy dzisiaj nad nowelą, która implementuje prawo europejskie w zakresie audiowizualnych usług medialnych. Wrócę jednak do tego, o czym mówiła pani poseł Kruk. Obowiązek implementacji tej dyrektywy powstał w 2007 r., a 19 grudnia 2009 r. upływał termin wprowadzenia tych przepisów. Jest marzec 2011 r. i już ta data pokazuje, jak spieszno rządowi do standardów europejskich. Otóż minęło tyle czasu, a Sejm i komisja miały kilkanaście dni na to, aby dyskutować nad tym projektem.

Mimo tak spokojnego podejścia i ogromu czasu, który rząd przyznał sobie na przygotowanie propozycji noweli, jej jakość pozostawia, niestety, wiele do życzenia. Nie zgodzę się, że wszystkie te zapisy są idealne i nie budzą wątpliwości. Momentami brakowało konsekwencji, a do ustawy przenikał język publicystyki. Szczegółem, który nie wyróżnia tej ustawy z grona innych projektów rządowych, jest chociażby nałożony na Krajową Radę Radiofonii i Telewizji w pierwotnym projekcie pamiętny obowiązek - cytuję - zachęcania nadawców do samoregulacji.

Wreszcie miarą swoistego niechlujnego podejścia do noweli jest pojawiająca się co rusz w toku obrad podkomisji zapowiedź ze strony rządowej kolejnej noweli tzw. czyszczącej. W toku dyskusji cały czas słyszeliśmy, że będzie przedłożona kolejna nowela czyszcząca, w której zostaną uregulowane pewne kwestie. Zostaną one uregulowane w nieźle już poszatkowanej nowelizacjami ustawie z 1992 r., czyli tym samym rząd przyzna, że mamy dziś do czynienia z ustawą niespójną i zaśmieconą.

Szanowni państwo, te niejasności widać szczególnie w regulacjach dotyczących dostawców usług medialnych na żądanie. Liberalizacyjny rys dyrektywy wynika, jak się zdaje, z przekonania, że trwający proces rozwoju mediów elektronicznych nie da się szczegółowo wpisać w ramy prawa, tak jak je dzisiaj pojmujemy. Jak opisać językiem prawa audycje, programy, filmy, w których współtworzącym jest sam odbiorca? Jak rozróżnić serwis internetowy telewizyjny od serwisu portalu, gazety czy radia? Czym są filmy, które łączą się gatunkowo z grami, w których przyjmuje się określone role? Polski ustawodawca chce starym językiem opisywać nowe zjawiska, które takiemu opisowi się wymykają. To jest wyzwanie, z którym rząd, według nas, sobie nie poradził.

W związku z tym trudno oczekiwać, że klub SLD przedstawi wachlarz szczegółowych poprawek, skoro rozbieżność jest na poziomie fundamentalnym. W naszym przekonaniu przyszedł czas na zupełnie nową ustawę audiowizualną, ustawę o audiowizualnych usługach medialnych, przyjmowaną nie w trybie pilnym, lecz poprzez szeroką dyskusję z tymi, którzy tworzą i badają współczesne media. To, co można dziś zrobić, to korygować ułomności bez nadziei na całkowitą zmianę jakościową.

Są też jednak naprawdę dobre zapisy, nad którymi wspólnie głosowaliśmy na posiedzeniu komisji. Krokiem w dobrym kierunku jest zobowiązanie stacji radiowych do lokowania 60 kwoty polskich utworów z obowiązujących 33 między godz. 5 a godz. 24. Chciałbym jednakże zwrócić przy tym uwagę na to, że w ślad za tym nie idą zmiany zasad w prawie autorskim, a przede wszystkim zmiany finansowania radia publicznego, radiofonii publicznej. Pamiętajmy, że radio, promując polskie utwory, płaci za to daninę ZAiKS-owi. To są oczywiście pieniądze należne artyście, i dobrze, lecz przy nakładaniu i utrzymywaniu tego rodzaju obowiązku pamiętajmy, że nie jest on bezkosztowy.

Mamy do czynienia z projektem wielce niedoskonałym, ale potrzebnym i koniecznym. Głosując przeciw, odrzucilibyśmy coś, co jest wymagane przez prawo europejskie. Stąd też Klub Poselski Sojusz Lewicy Demokratycznej, tak jak na posiedzeniu komisji, będzie głosował za przyjęciem tej ustawy, ale prosimy, aby nie było to odbierane jako afirmacja tej niedoskonałej nowelizacji dokonanej przez rząd. Jeszcze raz podkreślam: ważna jest świadomość, że z powodu niepełnej dbałości czy też niedbalstwa i niechlujności rządu czekają nas kolejne nowelizacje czy też (Dzwonek), jak proponuje Sojusz Lewicy Demokratycznej, zupełnie nowa ustawa, napisana w całkiem innym, nie pilnym, lecz merytorycznym, trybie. Dziękuję. (Oklaski)